Piractwo komputerowe
Wydawać by się mogło, że komputeryzacja to same korzyści. Przyniosła bowiem rozwój w wielu dziedzinach życia. Nie trzeba chyba nikomu udowadniać jak wielkim dobrodziejstwem jest Internet. Powszechny dostęp do informacji, a także ich wymiana między użytkownikami Sieci to podstawowe korzyści płynące z korzystania z nowoczesnych technologii. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że Internet daje nam również szerokie możliwości czasem nieświadomego wejścia w konflikt z prawem. Mowa tu o rozpowszechnionym dziś na szeroką skalę piractwie komputerowym.
Termin piractwo komputerowe to potoczne określenie przestępstw komputerowych przeciwko mieniu. Polegają one na nielegalnym nabywaniu bądź rozpowszechnianiu materiałów chronionych prawem autorskim z pomocą technologii komputerowych. Mówiąc prościej, piractwo to wszelkie działania, w których dokonuje się obrotu dziełem bez zgody jego autora. Najczęstsze formy piractwa obejmują obrót nielegalnym oprogramowaniem bądź materiałami multimedialnymi

zwłaszcza muzyką i filmami.
Piractwo związane z nielegalnym oprogramowaniem zwykle wiąże się z instalowaniem w Sieci bądź na komputerze programów, na które użytkownik nie posiada licencji. Są to przypadki, w których z oprogramowania korzysta się na większej ilości komputerów, aniżeli przewiduje to umowa licencyjna. Program może być kopiowany z nośnika na nośnik, np. przegrywany z płyt CD, ściągany z internetu bądź publikowany w Sieci w celu dalszego rozpowszechniania. Przestępstwo popełnia zarówno ten, kto nielegalnie dystrybuuje materiał, jak również ten, który go używa. Programy komputerowe są bowiem własnością ich twórcy bądź tego, kto nabył do nich prawa autorskie. Korzystanie z programu jest legalne w momencie, gdy użytkownik posiada uprawniającą go do tego licencję. Natomiast wszelkie użytkowanie niezgodne z przepisami licencyjnymi to godzenie w prawa autorskie do wykorzystywanego programu. Nielegalne użytkowanie jest zatem kradzieżą, gdyż w ten sposób pozbawiamy posiadacza praw autorskich korzyści majątkowych, które mogłyby wyniknąć z tytułu ewentualnej sprzedaży.
Podobnie jest w przypadku dystrybuowania materiałów multimedialnych. Piractwo filmów i muzyki jest obecnie rozpowszechnione do takiego stopnia, że nikt nie zastanawia się nawet nad tym, że ściągając pliki z internetu bądź kopiując je popełnia przestępstwo. Jeszcze kilka lat temu piractwo materiałów multimedialnych polegało przede wszystkim na wykonywaniu kopii płyt z muzyką bądź filmami i sprzedawaniu ich w atrakcyjnej cenie na „czarnym rynku”. Obecnie istnieje możliwość ściągnięcia wszystkiego z Sieci za darmo.
Badania Sztabu Antypirackiego wykazały, że prawie 80% społeczeństwa wyraża zgodę na piractwo, a co więcej, popiera je. Wynik ten jest bardzo niepokojący. Jego główną przyczyną są wysokie koszty, zarówno oprogramowania, jak i multimediów. Użytkownik wiedząc, że istnieje możliwość darmowego korzystania z potrzebnych mu programów czy plików z muzyką, najczęściej wybiera właśnie tę drogę. W ten sposób ogranicza koszty, a użytkuje właściwie to samo, co osoby płacące za licencję.
Dla przykładu, piractwo utworów muzycznych jest obecnie tak zaawansowane, że wytwórnie nie mają wielkich szans w walce z nim. Tygodniowo internauci ściągają ok. 5 milionów utworów. Aż 80% ruchu w Sieci stanowią nielegalne działania związane z rozpowszechnianiem materiałów naruszających prawa autorskie.
W ostatnim czasie bardzo popularne stały się programy typu P2P. Umożliwiają one ściąganie plików z internetu, a następnie udostępnianie ich innym użytkownikom. Im więcej pobrań, tym większa ilość kopii, a co za tym idzie, łatwiejszy dostęp do materiałów. W ten sposób turbina piractwa wzajemnie się napędza.
Niewiele osób jest jednak świadomych, że działania tego typu są niezgodne z prawem. Piractwo rozpowszechniło się bowiem do takiego stopnia, że wielu przyjmuje je jako jedną z dobroczynnych możliwości, które daje Sieć. Tymczasem zarówno Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jak również Kodeks karny przewidują sankcje za piractwo. I tak, nabycie programu komputerowego bez umowy licencyjnej, np. poprzez ściągnięcie go z internetu i zainstalowanie na swoim komputerze, w celu pozyskania z tego tytułu korzyści majątkowych zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Sprawca będzie musiał również zwrócić sumę wzbogacenia się z tytułu nielegalnego wykorzystywania programu. Dla wyjaśnienia, pozyskanie korzyści majątkowych może tu być np. pracą wykonaną przy użyciu nielegalnego oprogramowania. Natomiast w przypadku bezprawnego pobierania muzyki czy filmów grozi odpowiedzialność cywilna. W związku z tym posiadacz praw autorskich może domagać się potrójnej zapłaty za pobrany materiał, jeśli wina jest zawiniona bądź podwójnej, gdy czyn nie jest zawiniony, a także zwrotu sumy pozyskanej za wykorzystywanie nielegalnie nabytego materiału. Poprzez czyn zawiniony prawo rozumie umyślne dokonanie przestępstwa, a więc sytuację, w której sprawca był świadomy, że popełniany przez niego czyn jest niezgodny z prawem, np. wiedział o nielegalnym źródle pochodzenia materiałów.
Choć wydawać by się mogło, że piractwo dotyczy w głównej mierze indywidualnych użytkowników, należy mieć świadomość, że do naruszania praw autorskich dochodzi również w firmach. Problem obejmuje tu przede wszystkim nielegalne oprogramowanie. Chcąc zmniejszyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej, firmy często kupują oprogramowanie po niższej cenie, nie wiedząc nawet, że stają się ofiarami paserów. Aby zapobiegać tego typu sytuacjom, należy przeprowadzać audyt oprogramowania. Z pewnością pomoże to uniknąć ewentualnych kar. Warto też zastanowić się czasem, czy pod atrakcyjną ceną nie kryje się nielegalny program.
Zdarza się także, że pracownicy firmy, wykorzystując lepsze i szybsze połączenie internetowe, ściągają muzykę i filmy w miejscu pracy. Pracodawcy nie powinni pozwalać na tego typu postępowanie. Tylko reagując na piractwo można mu przeciwdziałać.
Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość Internautów pobierała kiedyś muzykę czy filmy z Sieci, temat ten może wydawać się szczególnie interesującym. Co jest przestępstwem, a co nie? Czy każde pobranie materiałów z Internetu grozi karą? Co dokładnie mówią na ten temat przepisy?
Otóż okazuje się, że nie każde pobranie muzyki z internetu i nie każde wykonanie kopii płyty jest karalne. Istnieją okoliczności, w których prawo dopuszcza takie działanie.